Astrologia
Tak naprawdę nikt nie wie kiedy, gdzie i skąd pojawiła się na Ziemi astrologia. Czy w ogóle ktoś ją „stworzył”, czy jest wytworem „ewolucji” myśli ludzkiej. Faktem jest, że jako jedna z najstarszych dziedzin wiedzy, ma nam, ludziom opanowanym przez cywilizacyjny postęp, wciąż sporo do zaoferowania. Wpływy astrologicznych archetypów są widoczne wszędzie, widoczne dla wszystkich, którzy chcą i potrafią je dostrzec. Zawsze tak było i pewnie zawsze już tak pozostanie, że patrzą wszyscy a widzi niewielu. I prawda ta nie dotyczy wyłącznie astrologii. Choćby pierwszy z brzegu wzór matematyczny osobie, która wie jak na niego patrzeć powie wszystko, tej zaś która nie wie – praktycznie nic (ewentualnie stworzy płaszczyznę do domysłów – może prawdziwych, może nie).
Zadziwiającym zjawiskiem jest to, że po kilku tysiącach lat działania i doświadczania astrologii, wciąż wielu ludzi, i to nawet tych o silnym umocowaniu naukowym, czy uniwersyteckim, wciąż żyje w przekonaniu, że system oddziaływań astrologicznych polega na wierze. Dziwnym jest to tym bardziej, że w środowiskach naukowych tak powszechne są tego typu opinie na temat astrologii, a tak znikoma na jej temat wiedza. Mało naukowe to jednak podejście – negacja, przed poznaniem. Dla tych wszystkich, którzy chcieliby jednak astrologię poznać przygotowany został kurs astrologii. Nie wiedzieć jednak czemu w kursach udział bierze wciąż niewielu psychologów, socjologów czy fizyków. Ci jednak, którzy tę wiedzę poznają, z krytyków stają się zwykle dość szybko jej praktykami (jak choćby najwybitniejszy obecnie polski astrolog, kosmoekolog, a także doktor socjologii Leszek Weres, autor m.in. „Mandali Życia” i „Homo Zodiacus”)
Dlaczego jednak inni tak rzadko korzystają z możliwości poznania przedmiotu swojej krytyki, tego nie wie nikt. Pozostaje im więc wciąż obalanie swoich wyobrażeń na temat astrologii, w czym niektórzy uzyskują z czasem prawdziwą biegłość. Im wszystkim dedykuję trafiającą w sedno sentencję XX wiecznego maga i astrologa Leszka Szumana: „Wierzyć to można w życie pozagrobowe, na astrologii trzeba się znać”. A osoby o otwartych umysłach zapraszam do udziału w zajęciach.