Na ogół człowiek dąży do przeżywania uczuć pozytywnych, ma tendencję do zbliżania się do sygnałów, które wywołują te emocje (tendencja propulsywna). Wiele reklam odwołuje się do takich emocji jak radość i szczęście, które kreują reklamowy matrix - pozytywny, kolorowy, w odróżnieniu do ambiwalentnego, rzeczywistego świata - przeciętnego, normalnego, nudnego. Dzięki reklamom nacechowanym pozytywnym ładunkiem emocjonalnym, konsument dostaje możliwość wejścia do perfekcyjnego świata, po zastosowaniu - kupnie produktu klucza.
Wprowadzanie motywów seksualnych do reklamy okazało się być strategicznym posunięciem, które przynosi zamierzone skutki i zyski. Dzieje się tak dlatego, że seks kojarzy się z przyjemnymi doznaniami i w grę wchodzą pozytywne emocje (Wojciszke, 2005). Co więcej, seks w reklamach to nie tylko akt fizyczny. Seks w reklamie to obszerny termin. Takowym można nazwać flirt, kuszące spojrzenie, pogaduszki z podtekstem.
Często uczestnicy warsztatów z zakresu NLP lub choćby czytelnicy tego rodzaju książek zadają pytanie czy poprawna pełna polska nazwa NLP to neurolingwistyczne programowanie, czy programowanie neurolingwistyczne? Odpowiedź na to pytanie udostepniamy szerszemu kregowi odbiorców, co – mamy nadzieje – wprowadzi wiecej uporządkowania w tej terminologii.
Twórcy reklam wykorzystują obraz radości, miłości i szczęścia. W bardzo prosty sposób - na zasadzie warunkowania klasycznego (Zimbardo, 1994) udaje im się wytworzyć silne nastawienie konsumentów do produktu. Prócz tego, jak dowodzą najnowsze badania, umiejętnie potrafią wzbudzić pozytywny afekt u adresatów reklam i poprzez niego wpłynąć na komponenty logiki - przekonania o jakości marki a tym samym sprawnie dokonują zinternalizowania ich (Ohme, 2007).