Kiedy wsiadamy do samochodu jadąc co dzień do pracy lub szkoły, niewielu z nas zastanawia się nad historią powstania elementu samochodu, bez którego podróżowanie w dzisiejszych czasach byłoby niemożliwe – opon samochodowych. Aż trudno sobie wyobrazić, iż historia opon sięga połowy XIX wieku, kiedy to Robert William Thomson stworzył i opatentował pierwowzór współczesnej opony czyli elastyczną, gumowaną rurę obciągniętą skórzanym poszyciem. Ze względu na to, iż w tamtych czasach stosowano koła wykonane z samej gumy, nie pompowane, pomysł nie przyjął się w ogóle i z czasem został zapomniany. Dopiero prawie 50 lat później inny wynalazca John Boyd Dunlop, od którego nazwiska wzięła nazwę późniejsza firma produkująca opony po dziś dzień, stworzył wynalazek który się przyjął i zaczął być sukcesywnie wprowadzany w ówczesnych pojazdach. Mowa tutaj o oponie pneumatycznej, która w znacznym stopniu pokrywała się z pomysłem wcześniejszego wynalazcy. Droga opony pneumatycznej nie była usłana różami a w początkowym okresie stwarzała więcej problemów niż posiadała zalet. Pierwsze opony miały problemy z trwałością, łatwo ulegały uszkodzeniu, a ich wymiana była trudna i pracochłonna. Sześć lat po wprowadzeniu, opona pneumatyczna została usprawniona i nazwana oponą drutową, w której zwiększono trwałość, zmniejszając jednocześnie podatność na uszkodzenia. Od początku XX wieku, wraz z rozpowszechnieniem się pierwszych automobili była powszechnie stosowana w samochodach osobowych w prawie niezmienionej formie. Jeżeli chodzi o samochody ciężarowe została wprowadzona na szeroka skalę dopiero 25 lat później ze względu na ograniczoną możliwość przenoszenia dużych obciążeń. Od tego czasu przez następne dziesięciolecia opony nie były modyfikowane w znaczący sposób, tak jak miało to miejsce wcześniej.